niedziela, 31 sierpnia 2014

Pożegnanie wakacji w marynarskim stylu

Witajcie,

  Siedzę właśnie na balkonie, słoneczko przyjemnie grzeje, co właściwie jest dla mnie niespodzianką. Prognozy pogody na ten weekend na szczęście zupełnie się nie sprawdziły, więc mogę się jeszcze cieszyć kawą wypitą na powietrzu (mam nadzieję, że nie ostatnią).
  W dzisiejszym poście pożegnam wakacje (ale nie lato!) i tym samym jeszcze raz wspomnę urlop w Chorwacji. Będzie dużo słońca i marynarskich akcentów, które pomału będziemy chować na przyszły rok. Jak co roku mam jednak wrażenie, że za mało korzystałam z uroków wakacji. Z drugiej strony nie jest to łatwe, gdy się pracuje...















Mimo końca wakacji, życzę Wam jeszcze dużo ciepłych i słonecznych dni. Lato bowiem trwa :)

Uściski,
Aleksandra



wtorek, 26 sierpnia 2014

Fotorelacja z urlopu - część II - CHORWACJA

  Witajcie!

  Dzisiejszy post będzie chyba "delikatnym znęcaniem się", z uwagi na panującą ostatnio aurę pogodową... Mam jednak nadzieję, że mi to wybaczycie i mimo wszystko obejrzycie wszystkie zdjęcia ;)  
  Docieramy zatem do celu naszej tegorocznej podróży, czyli do pięknej Chorwacji. Jeśli chcielibyście tam pojechać, ale się zastanawiacie czy oby na pewno warto, to mogę Wam z czystym sumieniem powiedzieć że tak, warto! My spędzaliśmy tam już drugi urlop. W zeszłym roku, byliśmy na wyspie Čiovo o czym możecie poczytać tutaj. W tym roku za cel obraliśmy położoną dalej na południe miejscowość Baška Voda, na Riwierze Makarskiej. Jest tam bardzo tłoczno, jednak widoki, plaże oraz samo miasteczko są przepiękne! Z naszych obserwacji wynika, że pogoda w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia jest idealna. Znajomi, którzy byli w Chorwacji w drugiej połowie lipca mieli dużo deszczowych dni. Nam przez 12 dni świeciło gorące słońce ;) Całą podróż uwieczniałam doskonałym aparatem Olympus OM-D E-M5 z po prostu genialnym obiektywem EZ-M1240. Gdybym była specjalistą w dziedzinie fotografii (albo chociaż pisarzem), pewnie napisałabym jakąś odę do OM-D ;) Bardzo polecam Wam ten aparat! Wiem, że w większość z Was ma Canony albo Nikony. Jeśli jednak będziecie mieć taką możliwość, to weźcie do ręki OM-D E-M5. Gwarantuję, że się zachwycicie tak jak ja :)

Baška Voda - plaża


Ups ;)
Ps. Książka "Lekcje Madame Chic" - super! Polecam!


Makarska.
Przed wizytą w Makarskiej, wyczytałam w internecie, że szczyci się ona pysznym deserem - tortem Makarana. Oczywiście musiałam go spróbować. Jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że nie mają go w żadnej kawiarni ani restauracji... Nawet dzisiaj się zastanawiam jak mógłby smakować ten tort ;) 






Gdy dowiedzieliśmy się, że z najwyższego szczytu gór Biokovo - góry Sveti Jure(1762 m. n.p.m.) można obserwować okolicę, bez wahania się tam wybraliśmy. Za 50 kun za osobę (około 30 zł), można wjechać samochodem na sam szczyt. Wrażenia niezapomniane, zwłaszcza dla osób z lękiem wysokości. Szczególnie ciepło robi się gdy trzeba się cofać do zatoczki, aby przepuścić samochód jadący z naprzeciwka, ponieważ droga ma szerokość jednego auta, a za barierką przepaść ;) Mimo wszystko, warto!




Takiego przystojniaka można spotkać u podnóża góry Sveti Jure :) Tutaj trochę zdziwiony, bo nie pozwoliliśmy mu włożyć przez okno głowy do naszego auta ;)


A to nasza ulubiona plaża - plaża nudystów ;) Z przyzwoitości na zdjęciu tylko skały i kawałek morza ;)


Jeśli będziecie mieli okazję, to koniecznie zobaczcie Omiš. Przyjemnie jest pospacerować po jego uroczych uliczkach, a ze szczytu pirackiej twierdzy, w pogodny dzień podobno można zobaczyć Włochy. 




Sesja zdjęciowa jednej z najbardziej znanych wysepek na Riwierze Makarskiej była punktem obowiązkowym tego urlopu ;) 


Mieliśmy także ogromną przyjemność pobiesiadować z naszym chorwackim Gospodarzem :) Ryba i białe, domowe wino, które nam zaserwował nigdzie nie smakują tak dobrze!



  Ciekawa jestem czy zachęciłam Was moją fotorelacją do urlopu w Chorwacji...? 

Pozdrawiam Was ciepło,
Ola

Ps. Może tymi zdjęciami uda się jakoś zakląć pogodę, jak myślicie? ;)
Aaaa i z tą plażą nudystów to był żarcik ;) Chociaż faktycznie była całkiem niedaleko... 

środa, 20 sierpnia 2014

Fotorelacja z urlopu - część I - BUDAPESZT

Witajcie Kochani!

Wracam do Was stęskniona po wyjątkowo długiej nieobecności! Jak wiecie przez ponad dwa tygodnie byłam na długo wyczekiwanym urlopie. Przez ten czas przebyliśmy ponad 3800 kilometrów! Sporo, prawda? 
  Nasza podróż rozpoczęła się wraz z początkiem sierpnia, kiedy to z przyjaciółmi zapakowaliśmy się do samochodu i o 5:00 rano ruszyliśmy w trasę. Pierwszym punktem na nasze podróżniczej mapie był piękny Budapeszt. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zwiedzanie, ale mimo wszystko urzekło mnie to miasto. Nie będę przynudzać, tylko zapraszam do oglądania zdjęć ;)















Pozdrowienia,
Aleksandra

środa, 23 lipca 2014

Żegnajcie fiolety!

Witajcie!
  Ostatnio chyba mało kto tu zagląda ;) A to wszystko chyba przez to (albo raczej dzięki temu), że są wakacje i pogoda dopisuje.
  Mimo wszystko chciałabym Wam pokazać jak zmienia się moja sypialnia. Najbardziej znaczącą przemianą, którą mogliście zobaczyć między innymi w poprzednim poście, było zakrycie jasną tapetą ciemnofioletowej ściany. Reszta to już drobiazgi. Rozstaję się z fioletami i zapraszam beż, ecru, taupe i naturalne brązy. Znikają lampiony i poduszki w orientalnym stylu, a pojawiają się koszyczki z trawy morskiej i zdjęcia róż w koralowych odcieniach. Moim największym hitem jest jednak poszewka ombre :) Jakiś czas temu kupiłam w SH czarną, bawełnianą poszewkę, którą postanowiłam potraktować wybielaczem. Naprawdę nie spodziewałam się, że odbarwi się na takie kolory ... ;)













  Myślę, że to przedostatni post przed moim urlopem. 1 sierpnia ruszamy do Chorwacji :) Przede mną więc duże wyzwanie, czyli pakowanie ;) Chciałabym się zastosować do wszystkich rad, które przeczytałam w ostatnim czasie. Jeśli mi się to uda, to na pewno podzielę się tym z Wami na blogu.

Wspaniałego tygodnia!
Aleksandra