środa, 29 maja 2013

Wieczór na balkonie

11 komentarzy:
Gdy nadchodzą cieplejsze wieczory to spędzamy ten czas na balkonie. Zapalamy lampiony (wykonane przeze mnie w zeszłym roku), siedzimy, gadamy, planujemy, czytamy książki, popijamy zimne piwo, ja dziergam na drutach ;) W tym roku z ogromną radością towarzyszy nam Mila :) Z dnia na dzień mamy na balkonie coraz więcej kwiatów. Niedługo przesadzę też do doniczek samodzielnie wyhodowane zioła. Wtedy będziemy mieli swoją własną zieloną oazę ;) 
Fotele w biało-niebieskie pasy są z nami już chyba 4 albo 5 rok. Kupiłam je w PEPCO po 75 zł/sztuka i muszę przyznać, że świetnie nam służą. Z kolei stolik to zeszłoroczny zakup z IKEI. Mam nadzieję, że w przyszłości będę miała nie tylko balkon, ale i ogród w którym będę mogła leniuchować ;)

A wy lubicie tak spędzać czas?










Ps. Wszystkie zdjęcia wykonałam aparatem Olympus PEN E-P3 z obiektywem M.ZUIKO DIGITAL ED 14-150mm 1:4.0-5.6 oraz przy zastosowaniu programu tematycznego "Przy świecach" :)

Pozdrawiam ciepło,

Aleksandra




piątek, 24 maja 2013

Nowości :)

9 komentarzy:
Witajcie Moi Drodzy!

Ostatnio w naszym mieszkanku, po długim przestoju, pojawiło się troszkę nowych dekoracji. Głównie z powodu moich imienin i naszej 4 rocznicy ślubu :)

Tą czarno-białą poduchę z IKEI dostałam od rodziców. Jest tak wyrazista i efektowna, że od razu wpada w oko. Poza tym sprawia, że pomieszczenie wygląda coraz bardziej tak, jakbym chciała żeby wyglądało ;)




Piękny i duży (44 cm wysokości) lampion jest z kolei prezentem od Siostry :) Od dawna o takim marzyłam! Ceny w sklepach internetowych z dekoracjami ze Skandynawii powalały mnie jednak na kolana... Taki lampion jak mój znajdziecie w IKEI za naprawdę przystępną cenę :)



Ten przepiękny koszyczek zrobiła dla mnie na szydełku przyjaciółka mojej Mamy. Całuję mocno i ściskam Ciociu! :)




A na koniec troszkę skarbów upolowanych w SH, podczas spontanicznych zakupów. Jestem wyjątkowo dumna z bladożółtych talerzy :) Troszkę żałuję, że były tylko 3 sztuki.... Małe naczynka będę wykorzystywać do serwowania deserów i przekąsek. Zawsze mi brakowało w domu takich drobiazgów.





Tak się rozpędziłam z tym pokazywaniem Wam moich skorup, że chyba w najbliższym czasie pokażę Wam całą zawartość kredensu ;)
Wspaniałego weekendu Wam życzę!

Pozdrawiam,
Aleksandra


wtorek, 21 maja 2013

Na górze róże, na dole bez :)

12 komentarzy:
Jak już wspominałam, maj jest moim ulubionym miesiącem w roku. Szczególnie lubię go za to, że kwitną wtedy wszystkie moje ulubione kwiaty :) I o tych kwiatach dzisiaj będzie...

Gdy przechodzę obok krzaku bzu to zamykam oczy i delektuję się jego zapachem :)




W maju mam imieniny i z tej okazji dostaję zwykle od rodziców bukiet konwalii :)
Te rosły na ich działce. Zapach jest obłędny!


Niezapominajki kojarzą mi się z dzieciństwem, z domem jednych dziadków i działką drugich...



Jak dobrze pójdzie, to w tym tygodniu na blogu ukaże się jeszcze jeden post ;)

Pozdrawiam ciepło,
Aleksandra




czwartek, 16 maja 2013

Owsianka inaczej :)

7 komentarzy:
Dzisiaj na blogu kolejny post z cyklu Smaczne i Zdrowe Śniadania. Tym razem chciałabym zaprezentować Wam szybką i zdecydowanie smaczniejszą od klasycznej wersję owsianki. Spokojnie możecie ją przygotować na śniadanie przed wyjściem do pracy. 





Składniki:

- 4 łyżki płatków owsianych lub orkiszowych (mogą być pomieszane)
- mały jogurt naturalny
- średniej wielkości jabłko
-  łyżka drobno posiekanych orzechów włoskich i/lub migdałów
- łyżka płynnego miodu
- jeśli lubicie - szczypta cynamonu do smaku


Przygotowanie:

Płatki wrzucamy do miseczki, zalewamy wrzącą wodą (1 cm ponad ich powierzchnię), przykrywamy i odstawiamy na kilka minut. W międzyczasie ucieramy jabłko na tarce i siekamy orzechy. Odlewamy wodę której płatki nie wchłonęły, dodajemy jogurt, starte jabłko, orzechy miód i cynamon. Mieszamy i gotowe!



  Idealnym uzupełnieniem tego pysznego śniadania jest kawa zbożowa. Na tą ze zdjęcia poniżej trafiłam przez przypadek w delikatesach Alma. Kosztowała 2,99 zł ;) Żeby się zaparzyła trzeba ją przez kilka minut pogotować, a następnie odcedzić fusy. Smak jest doskonały! Rozpuszczalne kawy zbożowe nie dorastają jej do pięt ;) Poza tym jest to zdecydowanie zdrowsze rozwiązanie niż picie zwykłej kawy do śniadania (albo w ogóle do jakiegokolwiek posiłku). Zwykła kawa utrudnia wchłanianie żelaza w organizmie i powinny na to zwrócić uwagę szczególnie osoby, które często cierpią na anemię. 




Miłego weekendu!

Aleksandra


czwartek, 9 maja 2013

Ciasto marchewkowe

6 komentarzy:
Witajcie!

Dzisiaj uświadomiłam sobie, że już dawno nie było na blogu postów kulinarnych. Tak więc dzisiaj przedstawię Wam kolejny przepis na pyszne ciasto, które nie jest tylko pustą bombą kaloryczną. Lubię ciasta, które są smaczne, ale także zdrowe. 



Składniki na ciasto:
  • 200 g drobno startej marchewki
  • 200 g brązowego cukru
  • 150 ml oleju rzepakowego (np. Kujawski)
  • 2 jajka
  • 50 g posiekanych orzechów włoskich / laskowych / migdałów
  • 75 g drobno pokrojonego ananasa (świeżego lub z puszki)
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 200 g mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka sody
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
Składniki na polewę:
  • 100 g kremowego serka, np. Twój Smak lub Philadelphia
  • 100 g cukru pudru (W oryginalnym przepisie było 400g cukru! - ilość jak dla mnie kosmiczna. Po prostu dodajcie go tyle ile Wam odpowiada, może być nawet mniej niż 100g)
  • 50 g masła
 Przygotowanie polewy
  Mikserem ucieramy serek z masłem. Dodajemy po trochu cukier puder cały czas ucierając. Wstawiamy do lodówki, aby polewa lekko stężała.

Przygotowanie ciasta
  Jajka ubijamy do momentu gdy podwoją swoją objętość, następnie dodajemy cukier i dalej ubijamy, aż otrzymamy jednolitą i puszystą masę. Do masy, ubijanej cały czas mikserem na wysokich obrotach, wlewamy cienką, ciągłą stróżką olej.
  Wyłączamy mikser, do masy wrzucamy marchewkę, ananasa, wiórki kokosowe, orzechy i delikatnie mieszamy łyżką. Następnie dodajemy przesianą mąkę, cynamon, sodę, proszek do pieczenia i sól i jeszcze raz delikatnie mieszamy wszystkie składniki łyżką.
  Otrzymaną masę przekładamy do formy wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Ja użyłam okrągłej tortownicy o średnicy 23 cm. Jeśli użyjecie kwadratowej lub prostokątnej formy to nie może być ona zbyt duża, ponieważ ciasto wyjdzie zbyt płaskie i nie będzie można go przekroić w poprzek, aby przełożyć kremem (polewą). Ciasto pieczemy przez około godzinę w 150 stopniach. 
  Gdy ciasto wystygnie, przekrawamy je poziomo na pół. Spód smarujemy 1/3 ilości polewy i kładziemy na nim wierzch, który z kolei smarujemy pozostałością polewy (2/3 ilości). Wstawiamy do lodówki do momentu stężenia polewy.






  Przepis znaleziony na stronie Kwestia Smaku i lekko zmodyfikowany.
Jak upieczecie już swoje ciasta to dajcie znać jak Wam się udało :)

Pozdrawiam,
Aleksandra