środa, 27 marca 2013

Małe przyjemności

12 komentarzy:
  Niekończąca się zima sprawia, że trzeba się jakoś wspomagać i sprawiać sobie częściej niż zwykle przyjemności. Chociaż, właściwie to każdy powód jest dobry, żeby "zrobić sobie dobrze" ;) Ja akurat jestem osobą, której przyjemność sprawiają najmniejsze drobiazgi. Tak więc każdy najmniejszy drobiazg do domu kupiony okazyjnie, broszka zrobiona przez siostrę, poszewka uszyta przez moją Mamę z kawałka tkaniny wyciągniętej z dna szafy, niespodzianki przynoszone przez Męża z pracy, nowe życie dla starej rzeczy, chwila relaksu w samotności przy pysznej kawie i deserze i tak dalej... sprawiają, że się uśmiecham. Dzięki takim drobnym przyjemnościom życie staje się lepsze i bardziej kolorowe :)




Moja ulubiona Panna Cotta :)






Przypominam także o Urodzinowym Konkursie, który potrwa jeszcze do 2 kwietnia :)



Życzę Wam miłego i spokojnego dnia !

Aleksandra


czwartek, 21 marca 2013

Konkurs urodzinowy !!!

45 komentarzy:

Kochani Czytelnicy!

Za kilka dni, dokładnie 30 marca 2013 roku  

Dreamy Alex foto blog  

będzie obchodzić swoje 1 urodziny :)

Nie będę się rozpisywać nad tym co myślałam i czułam jak zaczynałam dla Was pisać. To nieistotne. 
Najważniejsze jest to co dzieje się z blogiem po roku istnienia.
I tutaj należą się Wam ogromne podziękowania :)
Dziękuję, że tu zaglądacie, czytacie i komentujecie moje poczynania i że jest Was coraz więcej!
Jeśli mogę mieć jedno urodzinowe życzenie, to bardzo bym chciała, aby z każdym dniem Was przybywało i abyście  chętnie zostawiali po sobie ślad na blogu w postaci komentarzy.
Dziękuję :)

Oczywiście jak są urodziny to muszą być i prezenty ;)
W związku z tym ogłaszam Urodzinowy Konkurs, który potrwa od dnia dzisiejszego do 2 kwietnia 2013r.
Do wygrania skromny zestaw widoczny na zdjęciu :)




Zasady konkursu są takie jak zazwyczaj:

1. Dodaj Dreamy Alex foto blog do listy obserwowanych blogów.
2. Polub profil Dreamy Alex foto blog na Facebooku 
W przypadku osób nie posiadających blogów, wystarczy polubić profil Dreamy Alex na Facebooku.
3. Wystaw poniższe zdjęcie na swoim blogu i/lub udostępnij informację o konkursie na Facebooku.
4. Zostaw jakiś miły komentarz pod tym postem :)




Wyniki losowania zostaną ogłoszone najpóźniej 4 kwietnia 2013r.

Zapraszam do zabawy!

Aleksandra


środa, 20 marca 2013

Zielono mi, czyli GIY :)

6 komentarzy:
  Dzisiejszy post, zupełnie na przekór temu, co dzieje się za oknem będzie o tym, co kojarzy się z wiosną. :) Z pewnością część z Was słyszała o projekcie Grow It Yourself, który w blogowych sferach (według mnie) zapoczątkowała Agnieszka z Pretty Pleasure. Jeśli ktoś z Was nie jest wtajemniczony, to wyjaśniam, że GIY to odpowiednik DIY (zrób to sam) i polega na samodzielnym hodowaniu i pielęgnowaniu roślin (kwiatów, warzyw ziół, itd.) Jak tylko przeczytałam u Agnieszki o GIY, to od razu wiedziałam, że to coś dla mnie :) Co prawda w poprzednich latach także zajmowałam się samodzielnym wysiewaniem nasion do skrzynek, rozmnażaniem sadzonek od mamy lub po prostu pielęgnacją roślin, które kupiłam. Jednak w tym roku postanowiłam włożyć w to jeszcze więcej serca :) Co prawda mój "ogród" musi się zmieścić na balkonie, ale wcale mnie to nie zniechęca. Tak więc zakupiłam już nasiona kwiatów i ziół, beztorfową ziemię i ogromną glinianą donicę, w której stworzę jakąś ładną kompozycję roślin. Tak więc wszystko jest, tylko czasu i pogody brak... :/ A ja tak bardzo nie mogę się doczekać!

  Zeszyt z okładką w motywy roślinne służy mi jako notatnik, w którym spisuję wszystko co jest ważne przy wysiewie i uprawie ziół. Naprawdę bardzo mi zależy, żeby wszystko się udało :)


  W sieci znalazłam takie fajne torebeczki na nasiona, które można samemu wydrukować i posklejać :)



    Nasiona już gotowe do wysiewu, czekają cierpliwie na stosowny czas :)


  Jedyna zieleń za oknem, to ten stojący na balkonie sukulent... Przetrwał zimę bez owijania otuliną.


  Beztorfowa ziemia do kwiatów. Opakowanie waży niecały kilogram. Po zalaniu trzema litrami wody pęcznieje do 15 litrów :) Do kupienia w IKEA (9,99 zł).


  Rzeżucha to chyba jedyny akcent wielkanocny w naszym mieszkaniu. Tym razem wysiałam ją do trzech małych, metalowych wiaderek.




  Glinianą, ogromną donicę kupiłam w IKEA (9,99 zł plus 3,99 zł za podstawkę).


  Zachęcam Was do przyłączenia się do akcji Grow It Yourself. Aby podzielić się ze światem informacją o uczestnictwie w tej akcji możecie dodać na swoim blogu banerek zaprojektowany przez Agnieszkę z Pretty Pleasure :) Znajdziecie go na pasku bocznym na moim blogu.


Pozdrawiam ciepło,

Aleksandra

poniedziałek, 11 marca 2013

Salon - ciąg dalszy...

12 komentarzy:
  Na prośbę Ali z Kolorowych Marzeń... pokazuję nasz salon w całej okazałości. Nie jestem z niego zadowolona tak do końca, ale małymi kroczkami staram się osiągnąć zamierzony cel. Na przykład w miniony weekend kupiłam nowy kwiatek - fikus lirolistny, o pięknych błyszczących liściach. Razem z obrazem na ścianie tworzą zgrany duet :) Kupiłam też tkaninę na poszewkę - białą w czarne napisy. Mam nadzieję, że uda mi się szybko ją uszyć. Mam nadzieję, że w przyszłości, pomiędzy oknem a komodą TV stanie malutki stolik na toczonych nogach, który będzie pełnił funkcję biurka...





   Mój ulubiony element dekoracyjny chyba do każdego wnętrza - kolorowe poduszki. Poszewki zazwyczaj szyję sama, albo z pomocą Mamy :) Tkaniny zazwyczaj kupuję w sklepach z odzieżą używaną. Świetnie  do tego celu nadają się koszule i swetry kupione na "ciuszku". Pasiasta poszewka została uszyta z ogromnej kamizelki, a turkusowa poszewka na kolejnym zdjęciu - ze spódnicy, która kosztowała "aż" 1 zł :)



 I na koniec jeszcze zdjęcie przedstawiające scenkę, która niesamowicie mnie rozśmieszyła, czyli mój Mąż i jego wierna towarzyszka Mila :)



 Życzę Wam miłego tygodnia! 

Aleksandra


poniedziałek, 4 marca 2013

Retro z kroplą niebieskiego

7 komentarzy:
  W mojej głowie wykluła się niedawno nowa wizja dotycząca wyglądu salonu :) Nie umiem określić dokładnie stylu, który mam na myśli... To trochę krzyżówka stylu wiejskiego-angielskiego ze skandynawskim. Mają dominować stonowane, naturalne barwy: biel, szarość, brąz drewna i wikliny oraz różne odcienie niebieskiego. Spośród tych ostatnich najchętniej wybieram granat, szaroniebieski i jasny błękit. Wprowadziłam już kilka nowych elementów dekoracyjnych i muszę przyznać, że pokój zaczyna nabierać takiego wyglądu o jakim zawsze marzyłam ( tylko nie zdawałam sobie z tego sprawy tak do końca ;] ). Chociaż do oczekiwanego efektu jeszcze daleka droga...









      W najbliższym czasie planuję także uszyć nowe poszewki na poduszki oraz powiesić w już istniejącej galerii zdjęć jakieś ciekawe grafiki (monochromatyczne, w stylu retro).  Marzy mi się także duży, wiklinowy kosz na pledy i poduchy oraz nowa lampa do czytania.... Oj mój Mąż chyba dostanie zawału jak to wszystko przeczyta... ;)

W następnym poście kolorami przewodnimi będą pastele, dominujące w pomieszczeniu sąsiadującym z salonem...
Zapraszam serdecznie!

Do następnego razu :)
Aleksandra