poniedziałek, 4 marca 2013

Retro z kroplą niebieskiego

  W mojej głowie wykluła się niedawno nowa wizja dotycząca wyglądu salonu :) Nie umiem określić dokładnie stylu, który mam na myśli... To trochę krzyżówka stylu wiejskiego-angielskiego ze skandynawskim. Mają dominować stonowane, naturalne barwy: biel, szarość, brąz drewna i wikliny oraz różne odcienie niebieskiego. Spośród tych ostatnich najchętniej wybieram granat, szaroniebieski i jasny błękit. Wprowadziłam już kilka nowych elementów dekoracyjnych i muszę przyznać, że pokój zaczyna nabierać takiego wyglądu o jakim zawsze marzyłam ( tylko nie zdawałam sobie z tego sprawy tak do końca ;] ). Chociaż do oczekiwanego efektu jeszcze daleka droga...









      W najbliższym czasie planuję także uszyć nowe poszewki na poduszki oraz powiesić w już istniejącej galerii zdjęć jakieś ciekawe grafiki (monochromatyczne, w stylu retro).  Marzy mi się także duży, wiklinowy kosz na pledy i poduchy oraz nowa lampa do czytania.... Oj mój Mąż chyba dostanie zawału jak to wszystko przeczyta... ;)

W następnym poście kolorami przewodnimi będą pastele, dominujące w pomieszczeniu sąsiadującym z salonem...
Zapraszam serdecznie!

Do następnego razu :)
Aleksandra




7 komentarzy:

  1. Kolekcja buteleczek bardzo mi się podoba!!! Jeśli chodzi o niebieski - też zaczynam się przekonywać:-) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie stare szklane buteleczki i cholernie Tobie ich zazdroszczę! poluję na takie od dłuższego czasu i nic:(((
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  3. Szklane buteleczki , śliczne. Sama zaczęłam zbierać takie brązowe po lekarstwach, może do czegoś się przydadzą. Kochana, a gdzie Twój salon, pokażesz więcej ? pozdrawiam - ciekawska , ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
  4. Może dzięki Tobie przekonam się do niebieskiego...? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobają mi się twoje pomysły Olu, masz bardzo przytulaśne mieszkanko :-) i nawet książki są poukładane kolorystycznie. Super :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kolekcja książek! Ja lubię wypożyczać w bibliotece- mają specyficzny zapach i kartki, po których widać, że nie raz były czytane :)
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. buteleczki są cudne - z Apteki? ;) pięknie u Ciebie!
    a biblioteczka to moje marzenie..mam nadz.niedługo do spełnienia! ;)
    mam 6 kartonów książek, która przeczytałam i czekają na swoje miejsce. Widzę, że masz pozycje Emily Giffin..przeczytałam wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń