wtorek, 26 sierpnia 2014

Fotorelacja z urlopu - część II - CHORWACJA

  Witajcie!

  Dzisiejszy post będzie chyba "delikatnym znęcaniem się", z uwagi na panującą ostatnio aurę pogodową... Mam jednak nadzieję, że mi to wybaczycie i mimo wszystko obejrzycie wszystkie zdjęcia ;)  
  Docieramy zatem do celu naszej tegorocznej podróży, czyli do pięknej Chorwacji. Jeśli chcielibyście tam pojechać, ale się zastanawiacie czy oby na pewno warto, to mogę Wam z czystym sumieniem powiedzieć że tak, warto! My spędzaliśmy tam już drugi urlop. W zeszłym roku, byliśmy na wyspie Čiovo o czym możecie poczytać tutaj. W tym roku za cel obraliśmy położoną dalej na południe miejscowość Baška Voda, na Riwierze Makarskiej. Jest tam bardzo tłoczno, jednak widoki, plaże oraz samo miasteczko są przepiękne! Z naszych obserwacji wynika, że pogoda w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia jest idealna. Znajomi, którzy byli w Chorwacji w drugiej połowie lipca mieli dużo deszczowych dni. Nam przez 12 dni świeciło gorące słońce ;) Całą podróż uwieczniałam doskonałym aparatem Olympus OM-D E-M5 z po prostu genialnym obiektywem EZ-M1240. Gdybym była specjalistą w dziedzinie fotografii (albo chociaż pisarzem), pewnie napisałabym jakąś odę do OM-D ;) Bardzo polecam Wam ten aparat! Wiem, że w większość z Was ma Canony albo Nikony. Jeśli jednak będziecie mieć taką możliwość, to weźcie do ręki OM-D E-M5. Gwarantuję, że się zachwycicie tak jak ja :)

Baška Voda - plaża


Ups ;)
Ps. Książka "Lekcje Madame Chic" - super! Polecam!


Makarska.
Przed wizytą w Makarskiej, wyczytałam w internecie, że szczyci się ona pysznym deserem - tortem Makarana. Oczywiście musiałam go spróbować. Jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że nie mają go w żadnej kawiarni ani restauracji... Nawet dzisiaj się zastanawiam jak mógłby smakować ten tort ;) 






Gdy dowiedzieliśmy się, że z najwyższego szczytu gór Biokovo - góry Sveti Jure(1762 m. n.p.m.) można obserwować okolicę, bez wahania się tam wybraliśmy. Za 50 kun za osobę (około 30 zł), można wjechać samochodem na sam szczyt. Wrażenia niezapomniane, zwłaszcza dla osób z lękiem wysokości. Szczególnie ciepło robi się gdy trzeba się cofać do zatoczki, aby przepuścić samochód jadący z naprzeciwka, ponieważ droga ma szerokość jednego auta, a za barierką przepaść ;) Mimo wszystko, warto!




Takiego przystojniaka można spotkać u podnóża góry Sveti Jure :) Tutaj trochę zdziwiony, bo nie pozwoliliśmy mu włożyć przez okno głowy do naszego auta ;)


A to nasza ulubiona plaża - plaża nudystów ;) Z przyzwoitości na zdjęciu tylko skały i kawałek morza ;)


Jeśli będziecie mieli okazję, to koniecznie zobaczcie Omiš. Przyjemnie jest pospacerować po jego uroczych uliczkach, a ze szczytu pirackiej twierdzy, w pogodny dzień podobno można zobaczyć Włochy. 




Sesja zdjęciowa jednej z najbardziej znanych wysepek na Riwierze Makarskiej była punktem obowiązkowym tego urlopu ;) 


Mieliśmy także ogromną przyjemność pobiesiadować z naszym chorwackim Gospodarzem :) Ryba i białe, domowe wino, które nam zaserwował nigdzie nie smakują tak dobrze!



  Ciekawa jestem czy zachęciłam Was moją fotorelacją do urlopu w Chorwacji...? 

Pozdrawiam Was ciepło,
Ola

Ps. Może tymi zdjęciami uda się jakoś zakląć pogodę, jak myślicie? ;)
Aaaa i z tą plażą nudystów to był żarcik ;) Chociaż faktycznie była całkiem niedaleko... 

3 komentarze:

  1. Jej! przepiękna fotorelacja i te zdjęcia wakacyjne... <3 aż mi się znowu zachciało gdzieś wyjechać. :)))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Ja też w tym roku odwiedziłam Chorwację, ale poza Jeziorami Plitvickimi niewiele zwiedziłam bo pogoda była paskudna. W sumie jakoś mnie to nie boli bo byłam już wiele razy w tym kraju i pewnie nie raz jeszcze będę:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe zdjęcia i ten cudowny wielki błękit... Ach.... Rozmarzyłam się:)

    OdpowiedzUsuń