piątek, 19 października 2012

DIY, czyli jak niewielkim kosztem odmienić łazienkę

  Gdy wprowadziliśmy się do naszego mieszkania, dominowały w nim "szpitalne", ponure barwy. O ile pokoje można łatwo przemalować lub przetapetować, to z łazienką już nie jest tak prosto... Nie chcieliśmy skuwać płytek ze ścian i podłogi, ponieważ było to zajęcie bardzo czasochłonne i raczej kosztowne. Na szczęście były one w neutralnym kolorze - szarym. Zależało nam na tym, żeby ożywić i ocieplić łazienkę i odwrócić uwagę od nieco tandetnego gzymsu na ścianie... Zaczęliśmy więc od przemalowania sufitu na kolor ... amarantowy :) Poza tym dodalismy trochę kolorowych dodatków, jak zasłona prysznicowa w kolorowe grochy, kolorowe ręczniki i kosz na śmieci oraz ... żyrandol z kryształkami :). W rezultacie łazienka zaczęła się zmieniać w bardzo przytulny pokój kąpielowy, co bardzo mnie ucieszyło :) Poniżej możecie zobaczyć efekty tej przemiany.
 
 Przed:

Okropnie, prawda? ;)



Po:

fot. Dreamy Alex


fot. Dreamy Alex


 fot. Dreamy Alex


fot. Dreamy Alex


fot. Dreamy Alex

 
fot. Dreamy Alex


 No i tutaj możecie zobaczyć jak wykorzystałam słoik zakupiony ostatnio w sklepie FLO :)


fot. Dreamy Alex


fot. Dreamy Alex


fot. Dreamy Alex


 No i ten nieszczęsny gzyms, o którym wspominałam... :/

fot. Dreamy Alex


  Do przemalowania sufitu użyliśmy farby lateksowej Śnieżka, gotowy kolor "kwiat amarantusa". Jest to specjalna farba do malowania ścian w łazienkach i kuchniach - jest wodoodporna. Nie pamiętam czy malowaliśmy jedną warstwę, czy dwie... Kolor na zdjęciach wygląda nieco inaczej niż w rzeczywistości. Niestety nie mam w łazience światła dziennego, więc trudno jest pokazać dokładny odcień. W każdym razie bardzo mi się podoba efekt tego malowania. Planuję jeszcze powiesić na scianie jakąś grafikę w fajnej ramce, a na podłodze położyć kolorowy dywanik.

  Ciężko robi się zdjęcia w pomieszczeniach bez światła dziennego (zwłaszcza tak mało doświadczonemu fotografowi jak ja). Dużo mi pomógł dostępny w moim PENie program do robienia fotografii w ciemnej tonacji. Dzięki niemu zdjęcia nie są rozmazane. Chyba nie są, co...? 

  Chciałam także zaanonsować, że w tym tygodniu wypuszczę nie jeden, a dwa posty :) Jak już Wam o tym powiedziałam, to przynajmniej się nie wycofam ;)

Pozdrawiam Was serdecznie! Trzymajcie się ciepło, bo idą chłody!

Aleksandra :)




4 komentarze:

  1. Kolor sufitu rewelacyjny, a te dodatki świetnie ożywiły łazienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) To naprawdę fajny sposób na zmianę wyglądu każdego pomieszczenia. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacyjna zmiana. stworzyłaś bardzo przyjemne wnętrze. te kropy mnie zachwycają!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ ta czerwień podziałała na Twoją łazienkę ( ;
    świetny pomysł, mały koszta wielka zmiana.
    sporo inspiracji na tym Twoim blogasku można znaleźć, ja powoli się rozwijam.
    zapraszam do mnie ( ;
    pozdrawiam ( ;

    OdpowiedzUsuń