środa, 16 października 2013

Dużo wolnego czasu...

  Witajcie Kochani!

  Jak Wasze zdrowie i samopoczucie? U mnie niestety nie za dobrze - znowu jestem chora... Może macie jakieś dobre sposoby na wzmocnienie odporności? Niestety mi bardzo jej brakuje, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, więc chętnie poczytam Wasze porady. 
  W związku z tym, że jestem chora, mam teraz sporo czasu na rzeczy, które lubię robić. To chyba jedyny plus choroby ;) Tak więc dziergam na drutach mój pierwszy sweter i już myślę o kolejnym oraz o czapce na zimę (przyda się takiej chorowitce jak ja). Czytam też książkę, aktualnie "Bikini" mojego ulubionego Janusza L. Wiśniewskiego (Lubicie jego książki? Którą najbardziej?) Staram się także pstrykać więcej fotek. I mam silne postanowienie przyswoić trochę fotograficznej teorii. I co najważniejsze - nie chcę, aby to wszystko się skończyło jak wyzdrowieje! :)



 




 Na tym zdjęciu widać troszkę naszą nową, jasną podłogę w salonie :) A na kolejnym, nowy kolor ścian, który jest bardzo trudny do określenia, bo w zależności od rodzaju światła i pory dnia nabiera innego odcienia.






A teraz pędzę się zastanowić jakie nowe poszewki na poduszki uszyć ;)

Pozdrawiam ciepło,
Aleksandra


 


 

16 komentarzy:

  1. Taki sweterek to wyzwanie! Kolor świetny! Ja też aktualnie sobie choruję i nie mam pojęcia jak wzmocnić odporność? Januszem L.Wiśniewskim kiedyś się fascynowałam, ale to minęło, po Bikini już nie sięgnęłam niestety. Warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczynam czytać, więc moja opinia może nie być właściwa, ale ... warto :) Jak na razie zawiodłam się tylko na jednej jego książce - "Los powtórzony". Bardzo słaba...

      Usuń
  2. Dużo masz planów, ale to fajnie, trzeba marzyć, planować i korzystać z czasu jaki jest.
    WIdzę, że u Ciebie wielkie zmiany, dawno mnie tutaj nie było. A te szarości mnie powalają , są cudne i też chcę ich wokół siebie jak najwięcej. Śliczne zdjęcia , pozdrawiam i życzę zdrówka, no cóż jesieni taki urok , że prychamy. Witaminki, warzywa, owoce, czosnek i porządny na noc jakiś środek napotny, ściskam pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, najśmieszniejsze jest to, że jak zawsze kochałam szary. Odkąd pamiętam. Mama zawsze mi mówiła, że mogłabym kupić jakieś inne ubrania niż szare. I popatrz jak moja miłość do tego koloru się opłaciła? ;)

      Usuń
  3. Olu polecam łykać regularnie tran, mnie maż tym faszeruje i działa.Bikini czytałam, zdradzić zakończenie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie nie! Nie chcę znać zakończenia ;)

      Usuń
  4. wspaniały kosz ! szukam takiego wlasnie:) Zycze zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten koszt jest stary jak świat. Zabrałam go kiedyś od moich dziadków. Walał się w jakiejś kuchni letniej i byłym potwornie brudny. Wyszorowałam go i jest teraz jedną z nielicznych pamiątek po Babci i Dziadku...

      Usuń
  5. I nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - nawet w okresie choróbsk i przeziebienia można znaleźć coś pozytywnego. Z domowych sposobów proponuje czosnek lub cebule z cukrem , ale wtedy lepiej zeby sie nikt nie zbliżał ;)
    Zdrówka zycze.
    Pozdrawiam, Marysia

    OdpowiedzUsuń
  6. Na odporność łykam tabletki czosnkowe i pomaga mi to zachować zdrowie.
    Piękny ten sweterek będzie. Pochwal się jak skończysz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja faszeruje dzieci tranem i syropem z sosny. Poza tym spacery każdego dnia obowiązkowo :) zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie u Ciebie.. :) pomimo choroby :(
    zazdroszczę w tej Twojej chorobie jedynie tego, że możesz spokojnie chorować i poświęcić czas temu, co lubisz robić :)
    ja od narodzin B. chorowałam tylko raz na szczęście, bo przy dziecku chorować się nie da ;) nie ma możliwości pójścia na L4;) na szczęście przeziębienia itp. zawsze omijały mnie szerokim łukiem.. oby tak dalej!
    natomiast Tobie Kochana polecam herbatę ze świeżo startym imbirem, kocyk, dużo owoców i chwil odpoczynku :)
    p.s."Bikini" czytałam...świetne!

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę tego wolnego czasu, ale choróbska nie i życzę zdrówka! podziwiem zapał do robienia na drutach!trzymaj się kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bikini uwielbiam, a najnowsza "Miłość i inne dysonanse" jeszcze bardziej mnie urzekła! zdrówka życzę :)
    ps. herbata z malinami i imbirem ...i szczepienie na grypę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Miłość i inne dysonanse" :) Wspaniała!

      Usuń
  11. zdrówka oczywiście życzę. nie pomogę w temacie ochrony przed choróbskiem. czegokolwiek bym nie łykała, popijała, przyjmowała i tak swoje muszę odchorować...
    piękna wełenka, bardzo jestem ciekawa sweterka.

    OdpowiedzUsuń