Jak w niebie :)
Witajcie Kochani!
Mam za sobą cudowny weekend pełen uśmiechu, słońca, relaksu i rozmów z przyjaciółmi :) W piątek rano zdecydowałam się na urlop na żądanie i to był strzał w dziesiątkę! Na dobry początek weekendu ugotowałam kompot z rabarbaru. Uwielbiam jego kolor i orzeźwiający smak. Po odcedzeniu kompotu, do ugotowanego rabarbaru dodałam truskawki (miałam jeszcze zamrożone), zmiksowałam i zrobiłam z tego kisiel. Niebo w gębie! Spróbujcie koniecznie :) Obowiązkowo był też spacer, opalanie na balkonie, czytanie książki, oglądanie filmów i pieczenie szwedzkich bułeczek z cynamonem i kardamonem (wkrótce podzielę się z Wami przepisem). Dopełnieniem tego było mieszkanie udekorowane kwiatami i promieniami zachodzącego słońca. No po prostu jak w niebie! Żyć nie umierać ;) Dlaczego każdy weekend nie może być taki piękny?
Bułeczki wyszły obłędne! Nigdy w życiu nie jadłam lepszych. Chcecie przepis?
Moje wyhodowane z pestki awokado urosło już całkiem spore :)
Skąpana w promieniach zachodzącego słońca sypialnia emanuje różowym światłem :)
Kolor lemoniady wyszedł Ci iście "dizajnerski" ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKisielu koleżanko Kisielu :)))
UsuńJoanna ma rację :) Na zdjęciu jest lemoniada, a nie ksiel :P Kisielu Ty mój :*
UsuńBardzo klimatyczne zdjęcia :) najlepsze to z kotem <3
OdpowiedzUsuńPewnie, że chcemy, wyglądają megaapetycznie!
OdpowiedzUsuńoch zazdroszczę:))))))))) cudownie Kochana życzę Ci więcej takich weekendów:)))))))))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńCudownie! Dzisiejsza pogoda iście barowa.
OdpowiedzUsuńPrzepis poproszę, uwielbiam wypróbowywać nowe a Twoje bułeczki wyglądają bardzo apetycznie :))
OdpowiedzUsuńu mnie też weekend i cały tydzień, leniwy i relaksujący - szkoda tylko, że po pięknej pogodzie dzisiaj już ani śladu :(