niedziela, 28 września 2014

Urodzinowe ognisko

 To był cudowny weekend! Nie ma nic przyjemniejszego, niż świętowanie urodzin w gronie bliskich osób i w dodatku na świeżym powietrzu :) W sobotę, gdy tylko okazało się, że słońce wychyla się zza chmur, spakowaliśmy w koszyki wszystkie potrawy i ciasta, i uciekliśmy na działkę. Obowiązkowym punktem imprezy było ognisko, spacer po lesie oraz zbieranie kasztanów. W takie weekendy jak ten, nie potrzeba mi do szczęścia nic więcej :) Po prostu się rozpływam!




Ta ogromna laboratoryjna zlewka przyjechała ze mną do domu :)










Pozdrawiam Was ciepło i życzę słonecznego tygodnia!
Aleksandra



4 komentarze:

  1. Wcale się nie dziwię, że do szczęścia nic więcej nie potrzeba ;) Wszystkiego najlepszego :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszy torcik na pniaczku! Wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. i nawet pogoda dopisała. sto lat życzę!

    OdpowiedzUsuń