wtorek, 26 listopada 2013

Salon

31 komentarzy:
Witajcie Kochani!

  Chciałabym Wam dzisiaj (w końcu!) pokazać mój salon, który remontowaliśmy we wrześniu. Wymieniliśmy podłogę na jaśniejszą i odświeżyliśmy ściany. Wybraliśmy nieco ciemniejszy niż dotychczas kolor z palety barw Thai Magic firmy Dulux. 
  Być może pamiętacie jak wspominałam, że cały ten remontowy bałagan rozpoczął się od najzwyklejszego przemeblowania ;) Nasz salon jest połączony z kuchnią. Tworzą razem całkiem spore pomieszczenie, które jakiś czas temu było podzielone meblami na dwie części. Zależało nam na tym aby tą przestrzeń otworzyć i wprowadzić tym samym więcej światła. Wcześniej stół stał połączony z tylną częścią sofy, przez co nasza kotka Mila często po nim spacerowała... Teraz, gdy stoi pod oknem już się jej to nie zdarza ;) Za to ja, podczas posiłków mogę wyglądać przez okno, co naprawdę uwielbiam! Udało nam się uzyskać efekt na którym nam zależało. Mamy mnóstwo światła i przestrzeni. Moja rodzina śmiała się, że zrobiliśmy sobie wybieg dla kota ;) Oczywiście brakuje jeszcze kilka rzeczy, takich jak na przykład karnisz i wiszące szafki nad sofą. Chciałabym wymienić też lampkę podłogową na jakąś inną. I oczywiście musimy powiesić z powrotem plakat Kańkowskich.
  Jeśli chcecie sobie przypomnieć jak wyglądał salon przed przemianą, to kilka fotek znajdziecie w tym poście: http://dreamyalex.blogspot.com/2013/03/salon-ciag-dalszy.html

  Jak obejrzycie już wszystkie zdjęcia, to skrobnijcie koniecznie jakiś komentarz. Bardzo mi zależy na Waszych opiniach!




   Stół i cztery krzesła z IKEA, były pierwszą rzeczą kupioną przez nas wspólnie, jeszcze przed ślubem. Przytargaliśmy je autobusami i metrem do wynajmowanego na Ursynowie mieszkania (całe 32 kilogramy!). Zestaw zapewne dzielnie nam posłuży przez kilka kolejnych lat. Jednak planujemy na wiosnę go odświeżyć.





 Galeria rodzinnych zdjęć przeniosła się ze ściany na przeciwko okna, na półkę RIBBA (zawieszoną na sąsiedniej ścianie). W niedalekiej przyszłości na tej samej ścianie, tuż nad ramkami zawisną szafki z drzwiczkami. W końcu miejsca do magazynowania nigdy za wiele, prawda? ;) Gwiazda została zrobiona z papieru, na podstawie tutorialu znalezionego u Agnethy.








  Jak już pewnie zauważyliście, zaczynają się u  nas pojawiać pierwsze świąteczne dekoracje. Wiem, że jeszcze wcześnie, ale naprawdę nie mogę się już doczekać! U mnie świąteczne strojenie mieszkania pełną parą rusza z początkiem grudnia, więc już lada moment :)

Życzę Wam spokojnego tygodnia!
Aleksandra


środa, 20 listopada 2013

Kącik czytelniczy

12 komentarzy:
  Kocham książki odkąd pamiętam. Moja Mama wiele razy opowiadała mi, że gdy byłam mała, to bez przerwy chodziłam z książką pod pachą. Gdy na świecie pojawiła się moja Siostra (miałam wtedy 3 lata) i po jakimś czasie zaczęła drzeć wszystkie moje książki, ze smutkiem w głosie poprosiłam Mamę, żeby dała jej do zniszczenia te już porwane książeczki, a pozostałe schowała ;) Na szczęście nie zniszczyła ich zbyt dużo i do dziś mam sporo książek z dzieciństwa, które są doskonale zachowane i stoją bezpieczne na półce. Zresztą teraz moja Siostra też kocha książki ;) 
  Nie potrafię wyrzucać ani oddawać książek, a pożyczanie ich komuś też nie przychodzi mi łatwo. Tak więc taki książkowy mol jak ja, musi mieć swój kącik czytelniczy :) Wiklinowy fotel jest ze mną od czasów studenckich. Tak naprawdę to wędruje po całym mieszkaniu, w zależności od tego gdzie jest potrzebny. 



Aby stworzyć odrobinę ciepłego klimatu oprawiłam w ramki obrazki z ptaszkami (znalezione w internecie).


Na półce planuję umieścić lampkę na klipsie, aby mieć jakieś oświetlenie punktowe do czytania. 




Tkaniny i wzory które widzicie na zdjęciach są małą zapowiedzią klimatu, jaki planuję wprowadzić w mieszkaniu na nadchodzące święta :) Dzięki pomocy Mamy jestem na dobrej drodze do uzyskania tego efektu. Dzięki Mamuś! :*





  Oczywiście nie tylko kącik czytelniczy jest miejscem gdzie przechowuję książki. Te kucharskie stoją na półce kuchennej, a kilka kolejnych (w tym bruliony Mimi i Zorkiego) leży w sypialni na szafce nocnej. 
A jaki jest Wasz stosunek do książek? Zbieracie i dbacie o nie, czy raczej po przeczytaniu rozdajecie? 

Pozdrawiam Was ciepło!
Aleksandra


piątek, 15 listopada 2013

Vintage

7 komentarzy:
 Czy wiecie, że słowo vintage pochodzi z winiarstwa i oznacza dobre wino z danego rocznika? Aktualnie tym terminem opisuje się przedmioty i stroje starsze niż 20 lat ( to ja też jestem vintage ;) Ten styl stał się w ostatnich latach bardzo popularny. Ja osobiście lubię vintage, ale w określonym wydaniu. Nie przepadam np. za meblami w stylu "Ludwik", żakardami, itp. Wolę prostsze formy, takie bardziej ... wiejskie ;)
  Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka zdjęć w takim właśnie klimacie. Wśród nich zobaczycie także mój kolejny mood board. Bardzo mi się spodobał ten sposób fotografowania przedmiotów :) A Wy próbowaliście już robić swoje mood board'y?



  Stary Zenith należał kiedyś do moich Teściów. Jest wyjątkowy, bo z limitowanej kolekcji :) Oczywiście działa i właśnie mam w nim załadowany film, który muszę do końca wypstrykać. 

A czy ktoś z Was zna tą książkę? Ciągle powstają jej nowsze wydania, ale ta ma wyjątkowo słodką okładkę...


i te rysuneczki i porady żywieniowe :) Uwielbiam ją! 



Życzę Wam wspaniałego weekendu!
Ja będę szyć z Mamą świąteczne poszewki na poduszki ;)
Pozdrawiam,
Aleksandra




wtorek, 12 listopada 2013

Jesienne ocieplacze

11 komentarzy:
  Witajcie!
Jak Wam minął długi weekend? Mój był cudowny! Tak bardzo się wyluzowałam, że czas zwolnił, a godziny jakby się wydłużyły. Bardzo rzadko mi się to zdarza, ale jeśli już tak się stanie to jestem przeszczęśliwa :) Miałam mnóstwo czasu na robienie zdjęć i robótki ręczne. Pierwszy raz w życiu udało mi się zrobić stylizowaną sesję zdjęciową (a nawet dwie!) w moim mieszkaniu. Zrobiłam także trochę nowych dekoracji - wieńce, nowe obrazki w ramkach, stroiki, powlekłam poduszki w cieplejsze poszewki, czyli zastosowałam po prostu jesienne ocieplacze :) No Kochani... mam dzisiaj dla Was solidną dawkę zdjęć, więc lepiej zróbcie sobie kawę ;)


Sweterkowy świecznik kupiłam w Empiku za kilka złotych. 
Produkty z tej serii są teraz przecenione o 30 do 50%.
Mam jeszcze różowy pojemniczek na biżuterię. Możecie go zobaczyć w tym poście:


Uwielbiam czerwień owoców dzikiej róży! Mają one niesamowitą moc ocieplania wnętrza.





Gałązki głogu ciernistego co roku goszczą w moim mieszkaniu. I co roku mam poranione ręce, przez kolce w które są uzbrojone ;)




Wieniec z szyszek mieliście okazję zobaczyć już tutaj:
Dołożyłam kilka gałązek cisu, żeby go ożywić.


I jeszcze ostatnio upolowane skorupy...
Sowa (Pepco, 5 zł) zamieszkała pośród książek w pokoju Siostry :)


Dwie białe miseczki kupiłam w second handzie - 1 zł za sztukę. Szarą i turkusową wyszukałam w niewielkim sklepie z artykułami gospodarstwa domowego, a wyglądają jak od IB Laursen :) A na samym dole podstawka pod świece z IKEI, wyszperana na okazjach za 5 zł. 



A Wy jakie jesienne ocieplacze stosujecie w swoich mieszkaniach? Bardzo jestem ciekawa i chętnie przeczytam o Waszych sposobach :)

Pozdrawiam ciepło,
Aleksandra


piątek, 8 listopada 2013

Czarno-białe...

3 komentarze:
  Kiedyś bardzo nie lubiłam połączenia czerni i bieli. Właściwie jeśli chodzi o ubiór to nadal go nie lubię. W tej kwestii wolę czerń i kremowy. Natomiast jeśli chodzi o takie połączenie kolorystyczne w wystroju wnętrz to jest zupełnie odwrotnie ;) Uwielbiam czarno-białe tkaniny, niezależnie od wzoru. Po prostu kocham czarno-białe zdjęcia i postery! Staram się taką kolorystykę wprowadzać w moim mieszkaniu jako dominującą, ale nie chcę wykluczać innych kolorów. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to być może w nadchodzący długi weekend uda mi się stworzyć czarno-białe dekoracje do mieszkania. 

No i właśnie w związku z tym mam do Was pytanie... Chciałabym kupić farbę do tkanin. ale zupełnie nie mam pojęcia jaka będzie najlepsza i gdzie w ogóle jej szukać ??? Podpowiecie mi? Macie jakieś typy/doświadczenia w tej kwestii?











 Jakiś czas temu pisałam o tym połączeniu kolorystycznym w poście  http://dreamyalex.blogspot.com/2013/06/czern-i-biel.html

Czekam na wasze podpowiedzi w kwestii farby!
Miłego weekendu!
Aleksandra :)


poniedziałek, 4 listopada 2013

Róż

4 komentarze:
Witajcie Kochani :)

  Kilka dni przerwy w blogowaniu sprawiło, że zatęskniłam za Wami :) Muszę przyznać, że ostatnio znowu mam mnóstwo natchnienia i chęci do blogowania, ale niestety czasu trochę za mało. No i dzień teraz taki krótki, że nie bardzo jest kiedy zdjęcia robić :(
  Dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć, których głównym tematem jest róż, czyli kolor pojawiający się dość obficie przede wszystkim w mojej sypialni, ale także w małym pokoiku. W sypialni róż przeplata się z bielą, fioletem i beżem, a w małym pokoiku z błękitem i beżem. Muszę przyznać, że bardzo lubię ten kolor :) Wprowadza bardzo romantyczny nastrój w pomieszczeniach. W tytule posta celowo wpisałam hasło "róż", a nie "różowy", ponieważ ten kolor bardzo często objawia się u mnie właśnie pod postacią róż :)



 
 

Jesienne liście także mogą przybierać odcienie różu...


Te piękne filiżanki to prezent, który kiedyś moja Babcia dostała w prezencie od swojej znajomej - Pani Kowalskiej, a teraz są w posiadaniu mojej Mamy. Pani Kowalska była bardzo elegancką damą, a w jej domu było mnóstwo pięknych mebli i porcelany...




A to zdjęcie zostało zrobione przez mojego Tatę (moim aparatem PENem E-P5 z obiektywem 45mm). Od razu widać, że jest bardziej doświadczonym fotografem niż ja :)


Futrzana księżniczka w pościelowych różach :)



  W kolejnym poście podzielę się z Wami moimi ostatnimi zdobyczami i nowymi jesiennymi dekoracjami.
Zapraszam Was serdecznie do odwiedzania mojego bloga i dodawania komentarzy, które są dla mnie niezwykle cenne i sprawiają mi ogromną radość. 

Pozdrawiam ciepło,
Aleksandra