czwartek, 6 lutego 2014

Czuję wiosnę :)

  Nie wiem jak Wy, ale ja czuję już w powietrzu nadchodzącą wiosnę. Wczoraj wróciłam do domu o 16:30, było jeszcze całkiem jasno i ptaszki tak niesamowicie ćwierkały, że buzia sama się uśmiechała :) 
  Takie okoliczności przyrody wręcz mnie zmuszają do stopniowych, wiosennych zmian w mieszkaniu. Pomału pozbywam się wszelkich czerwieni z mieszkania, które kojarzą mi się ze świętami. Wprowadzam natomiast biel, beże, błękity i czerń. W ostatni weekend znowu uszyłam z Mamą trzy nowe poszewki ;) 
Mam w planach także odnawianie mebli oraz drobne zmiany w sypialni. W tej drugiej kwestii już poczyniłam pierwsze kroki ;) 

Taki fajny miętowy pucharek udało mi się upolować jakiś czas temu w Empiku. 



Poszewka w drobniutkie groszki - jedna z uszytych w miniony weekend. 
100 % recykling - ze starej bluzki ;)


Pozostałe 2 poszewki (w kwiaty) uszyłam z zasłony kupionej w second handzie. Mają fantastyczny gruby materiał. Recycling jest super! :) 





A w następnym poście będzie o kolejnym sposobie na niskobudżetowe zmiany w mieszkaniu :) Pokażę Wam jak zmieniłam (z pomocą Męża oczywiście) wygląd kuchennej półki. Zaglądajcie!

Pozdrawiam Was ciepło,
Aleksandra :)

Ps. Witam wszystkich nowych obserwatorów :) 




10 komentarzy:

  1. tak!Ja tez lubie robic cos z niczego:) Wiosna i u mnie za oknem:) Moglo by juz tak pozostac...BArdzo przyjemnie i energetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Olu! Twoje poduchy, a to za sprawą Twoich extra pomysłów, są "boskie".
    Pozdrawiam c. Dziunia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recycling jest super - potwierdzam i tak jak Ty kombinuję ile mogę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też już czuję wiosną:))) śliczne poduchy! dobrego dnia kochana:*:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, tak, tak! Też lubię robić takie odnowy. Moja mama cyklicznie dostarcza mi te angielskie zasłony. Jakość bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie miętowe cudo chętnie przygarnęłabym :)
    To w puszcze to świeczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znajdziesz takie w ofercie "Pachnącej Szafy" (np. w Rossmanie) :)
      Pozdrawiam,
      Ola

      Usuń
    2. Dziękuję, przy okazji rozejrzę się :)

      Usuń
  7. Jaki piekny recycling u Ciebie :). A u mnie tez wiosna, mam caly ogrod w przebisniegach i kaczencach (chyba ;) ). Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna już bliżej niż dalej, każdy już chciałaby aby jednak zagościła na stałe :))
    Piekne te poduchy , wspaniałe wzory.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń